poniedziałek, 16 października 2017

Mielno

Ostatnim kurortem, odwiedzonym po drodze z Kołobrzegu, było Mielno. Ależ tam było ludzi! Masakra! Lubię ludzi, nie przeszkadza mi tłoczny nadmorski deptak. Ale tam było tak jakoś specyficznie, tak polsko ;) A może ja już po prostu byłam po całym dniu bardzo zmęczona...
Był za to całkiem fajny naparstek:
I jeszcze drugi z łódkami sobie kupiłam, bo naparstek ma fajnie umieszczony napis i widać, skąd jest. Co prawda, mam taki sam z Pobierowa, ale tamten ma napis na plecach ;)
To koniec moich wakacyjnych zdobyczy, kupionych i przywiezionych własnoręcznie znad naszego pięknego Bałtyku ;) Bardzo lubię takie pamiątki!



sobota, 14 października 2017

Ustronie Morskie

Wracając z Kołobrzegu, zajechaliśmy do Ustronia Morskiego. Mąż chciał zobaczyć miejscowość, bo niektórzy z naszej rodziny często tam jeżdżą i bardzo zachwalają ;)
Ustronie, to jedna z wielu wiosek, jakich pełno nad Bałtykiem. Akurat nam się tam specjalnie nie podobało...
Naparstków szukałam po wszystkich straganach i nic nie było :( Gdzieś, na samym końcu miejscowości, znalazłam wreszcie naparstki, ale strasznie brzydkie :( Krzywa, wyblakła, zakurzona kalkomania z herbem...
Tylko jeden naparstek nie był "naklejkowy", to wzięłam go na pamiątkę pobytu w Ustroniu Morskim ;)

czwartek, 5 października 2017

Bałtyk

Również w Kołobrzegu kupiłam sobie metalowy naparstek znad Bałtyku :)
Naparstek wygrzebałam na jakimś stojaczku z metalowymi dzwonkami, dzwoneczkami, sterami i kotwicami ;)


niedziela, 1 października 2017

Kołobrzeg

Kolejny dzień urlopu i wycieczka do Kołobrzegu, w którym nigdy nie byłam :) A to fantastyczne miejsce na wypoczynek - piękna, szeroka plaża, długi deptak wśród drzew, mnóstwo zieleni. Bardzo mi się podobało w Kołobrzegu!
Tylko naparstków na deptaku ładnych nie było :( W drodze rozpaczy kupiłam jeden na pamiątkę, żeby mieć chociaż jakikolwiek:
Ale potem, gdy wracaliśmy już nie koło plaży, a ulicami miasta, w jakimś sklepiku ze wszystkim i niczym, stały w sporej ilości naparstki, dzwoneczki i magnesy. O, takie:
 A w maleńkim sklepiku z ceramiką, gdzieś na uboczu, znalazłam takie cudo:
I jednak fajne pamiątki w Kołobrzegu były :)

poniedziałek, 25 września 2017

Darłówko

Kolejny dzień nad morzem to już przepiękna pogoda! 15 sierpnia, święto, dzień wolny. W Darłowie na mieście prawie pusto...W ciągu kwadransa, tylko w samym centrum miasta, naliczyliśmy z mężem 9 panów (wydzielających wątpliwy zapach), którzy poszukiwali sponsorów napojów wyskokowych :( Trzeba było uciekać stamtąd czym prędzej...
Za to w Darłówku były tłumy. Pięknie, gorąco, wszyscy na plaży, albo na deptaku :)
Długi spacer, pyszna rybka, ławeczka, żeby odpocząć, powdychać jodu, złapać trochę witaminy D, by z optymizmem popatrzeć w przyszłość ;) 
W międzyczasie, przegląd naparstkowej oferty i wybór następujacych egzemplarzy do kolekcji:

Tak nam minął kolejny dzień urlopu :)

czwartek, 21 września 2017

Ustka

Kolejny dzień, niestety, okazał się mało przyjazny zwiedzaniu. Około południa dojechaliśmy do Ustki. Ledwo zdążyliśmy obejść i powspominać znane nam miejsca, kiedy zaczął padać deszcz. Najpierw delikatnie, potem coraz mocniej. Zapadła decyzja - wracamy, a gdy już dotarliśmy do samochodu, to lało okropnie :( Odczekaliśmy w aucie godzinę, sprawdziliśmy wszystkie możliwe prognozy pogody i z racji mało optymistycznych wiadomości w tym temacie - wróciliśmy w strugach deszczu do Jarosławca.
Dobrze, że zanim zaczęło mocno padać, weszłam do jakiegoś sklepu z pamiątkami i kupiłam naparstki, których z Ustki jeszcze nie miałam :)


poniedziałek, 18 września 2017

Gdańsk

Do Jarosławca jechaliśmy z gotowym planem wycieczek. Właśnie - wycieczek, a nie plażowania ;) Pierwsza wycieczka była do Gdańska, w którym ja już byłam kilka razy, a mój mąż - nigdy. Niestety, albo stety;), trafiliśmy jeszcze na Jarmark Dominikański, więc trzeba było przeciskać się przez tłumy ludzi kupujących/oglądających. A i część zabytków ciężko było dostrzec, bo zasłaniały je kramy i stoiska. Mimo tych niedogodności, mąż był Gdańskiem zachwycony :)
A dzięki Beatce, od której dostałam szczegółowe namiary na sklep, udało mi się kupić 2 ręcznie malowane naparstki, których mi brakowało w kolekcji z Gdańska:


sobota, 16 września 2017

Jarosławiec

Nadeszła pora powspominać tegoroczny urlop nad morzem. Urlop krótki, ale rewelacyjny - pogoda piękna, zwiedzania sporo, spotkania ze znajomymi miłe i niezapomniane :)
Był to kolejny już w życiu pobyt w Jarosławcu, małej wiosce rybackiej, z latarnia morską i mnóstwem turystów o tej porze roku. Poza sezonem mieszka tam niewiele ponad 400 osób...
Naparstkowo było to samo, co wszędzie w nadmorskich kurortach. Tylko nazwa miejscowości na naparstku jest właściwa dla miejsca zakupu ;) 
Z samego Jarosławca przywiozłam więc tylko 2 naparstki:

wtorek, 12 września 2017

Kraków

Sierpniowy wyjazd do Krakowa: piękna pogoda, piękne zabytki, piękne naparstki :)
 Ceramiczne:
I metalowe:
A w związku z ostatnim naparstkiem, spełniło się moje marzenie ;) posiadania całej serii z nadbudową. 
Oto ona:


niedziela, 10 września 2017

sobota, 9 września 2017

Dębki

Kolejny naparstek od Beatki. Z Dębek, z pięknym, kaszubskim wzorem :)

Przepiękny ludowy grubasek!

środa, 6 września 2017

Gdańsk

W paczuszce od Beatki, razem z naparstkiem z Adrszpach, były też dwa naparstki z Gdańska :)
 Duży, ceramiczny:
i metalowy lew:

sobota, 2 września 2017

Adrszpach

Przepiękny naparstek z Adrszpach dostałam od Beatki. To pamiątka ze szkolnej wycieczki jej syna:

W skalnym mieście w Adrszpach byłam dawno temu. W Teplicach również (ciekawe, czy tam też mają naparstki..). Może warto wrócić w te piękne miejsca jeszcze raz...

sobota, 26 sierpnia 2017

Holandia

Z Holandii, od Kathy, dostałam całe mnóstwo naparstków z kwiatami i ptaszkami. Wśród ceramicznej gromadki trafiły się też dwa ptaszki, wykonane metodą cloisonne:


niedziela, 20 sierpnia 2017

Złoty Stok

Pod koniec lipca, przy okazji pobytu niedaleko Paczkowa, ponownie odwiedziłam Złoty Stok. Żeby kupić Beatce naparstki z nietoperzami :)
Trafiłam na dwa nietoperze, których w kolekcji nie miałam, ale każdy z nich był tylko jeden i choć pan zaglądał pod ladę i na zaplecze, to więcej nie znalazł :( 
Co zrobić... Żeby było sprawiedliwie, jeden przeznaczyłam dla Beatki, a drugi zostawiłam sobie. 

Oto ten mój nietoperz, straszący zwiedzających kopalnię :)

środa, 9 sierpnia 2017

Pieskowa Skała

Przepiękny polski grubasek z zamku w Pieskowej Skale dostałam w prezencie od Jessicy :) 
Co prawda, Jess zamku nie zwiedzała, ale jechała tam jej koleżanka z pracy i tak trafiła do mnie pamiątka z miejsca, którego żadna z nas nie widziała ;) Może kiedyś będzie okazja, bo warto - zamek jest piękny!
Zagrał nawet w filmach, takich jak m.in.: Janosik, Podróż za jeden uśmiech, Stawka większa niż życie, Ogniem i mieczem, czy Nie kłam, kochanie.
Oto on:



środa, 2 sierpnia 2017

Egipt

To mój pierwszy naparstek z Egiptu. Przywieziony przez Dorotkę z wakacyjnych wojaży. Czyli, kolejna naparstkowa niespodzianka :)

Piękny, prawda? :)

czwartek, 27 lipca 2017

Ochryda

Od Daniela, rodowitego Macedończyka, dostałam piękny naparstek z Ochrydy :) Na naparstku uwieczniono cerkiew Św. Jana Teologa w Kaneo (to dzielnica Ochrydy):

Ochryda jest jednym z 28 miejsc na świecie, wpisanym na listę UNESCO zarówno z powodu dziedzictwa kulturowego, jak i przyrodniczego.

piątek, 21 lipca 2017

Ukraina

Sporo Ukraińców pracuje w Polsce. Ten fakt postanowiła więc wykorzystać moja mama ;) 
I namówiła pewna panią, która w mamy bloku wynajmuje mieszkanie, żeby przywiozła jakiś naparstek ze swojego kraju. Pani początkowo nie wiedziała, o co chodzi, przecież naparstki to tylko do szycia służą... Ale moja mama ma w domu egzemplarz pokazowy :)
Długo nie trwało, gdy pani zapukała do drzwi i wręczyła mamie taki oto piękny, ukraiński naparstek:


środa, 19 lipca 2017

Grecja

Kolejne naparstki z cyklu "Wielka Niespodzianka" :)
Dostałam je od Dorotki - córki mojej chrzestnej.
Z Dorotką nie widziałyśmy się od jakiś 30 lat ;) Co nie przeszkadza, jak widać, by o sobie pamiętać!

Z urlopu w Grecji Dorota przywiozła mi 2 naparstki:

środa, 12 lipca 2017

Macedonia

Naparstek z Macedonii dostałam od Daniela - rodowitego Macedończyka, od lat mieszkającego w Holandii :)
Wie, że zbieram naparstki, bo niejednokrotnie brał udział w poszukiwaniu po świecie eksponatów do mojej kolekcji razem z Byłym Młodszym Studentem :)

Oto naparstek z flagą Macedonii: