niedziela, 17 grudnia 2017

Dźwirzyno

A oto i najpopularniejszy nadmorski wzór na naparstku! Pozwolę sobie nawet na stwierdzenie, że ten żaglowiec na pewno widnieje na naparstku KAŻDEJ, nawet najmniejszej, nadbałtyckiej miejscowości :) 
W tym roku miałam okazję przejechać się wzdłuż wybrzeża od Gdańska po Kołobrzeg i wierzcie mi, te żaglowce były wszędzie :D
Ja swój dostałam w prezencie od cioci Jessicy, która wypoczywała z rodziną w Dźwirzynie. Mam już z Dźwirzyna taki naparstek, ale jednak nie identyczny. Bo na tym naparstku są po prawej stronie nieba ptaki, a na tym, kupionym kilka lat temu przez moją bratową - ptaków nie ma :)


wtorek, 12 grudnia 2017

Ojcowski Park Narodowy

Z tego samego wyjazdu (w okolice Krakowa) dostałam od brata jeszcze jeden naparstek. 
Z nietoperzem - symbolem Ojcowskiego Parku Narodowego. Nietoperzy występuje na tym terenie aż 17 gatunków! :)

niedziela, 10 grudnia 2017

Pieskowa Skała

Naparstek z wakacyjnych wojaży brata z rodziną. Tym razem do Ojcowskiego Parku Narodowego, na terenie którego znajduje się Zamek Pieskowa Skała:

piątek, 8 grudnia 2017

Krzyżtopór

W swoich zasobach zdjęciowych znalazłam jeszcze jeden naparstek z sierpniowej wizyty u Beatki. To naparstek ceramiczny z Zamku Krzyżtopór:

To już drugi naparstek w mojej kolekcji z tego zamku. Chociaż ja sama nigdy tego miejsca nie zwiedzałam...Niestety, okolice Sandomierza są bardzo daleko od Wrocławia ;)

piątek, 1 grudnia 2017

Bułgaria

Bułgaria to tegoroczny cel urlopowy mojego brata z rodziną. Wyjątkowo nie Chorwacja ;) Ale to dobrze, bo bułgarskich naparstków dotąd nie miałam w swoich zbiorach :)
Oto, co dostałam w prezencie:

A już myślałam, że padnę, jak usłyszałam od brata i bratowej, że mnie bardzo przepraszają, że mi takie brzydkie naparstki kupili, bo nic innego nie było :D I to tak na poważnie mówili :D

środa, 29 listopada 2017

Crikvenica

Naparstek od koleżanki z pracy, która spędzała urlop w Chorwacji. W urokliwej miejscowości Crikvenica:

poniedziałek, 27 listopada 2017

Corfu

Na wakacjach w Grecji była moja pani wicedyrektor. Absolutnie nie spodziewałam się tego, że przywiezie mi z urlopu naparstek :) 
Ale, odkąd wie, że zbieram naparstki, to nigdy o mnie nie zapomina, chociaż ja też nigdy o nic nie proszę :) Czyli, rozumiemy się bez słów ;)

W tym roku dostałam naparstek z przepięknej wyspy Korfu:

sobota, 25 listopada 2017

Góry Świętokrzyskie

Baba Jaga jest od dawna świętokrzyskim symbolem. Na świętokrzyskiej ziemi legendy związane z Babą Jagą zaczęły kształtować się w okolicach XV wieku i związane były z pogańską przeszłością Łysej Góry.
Obecnie motyw Baby Jagi pojawia się w kampaniach promujących świętokrzyskie oraz w przeróżnych miejscach na terenie całego województwa.
A naparstek dostałam oczywiście od Beaty :)

 

piątek, 17 listopada 2017

Łowicz

No i kolejne, przepiękne polskie grubaski. Z Łowicza :) Marzyłam, żeby je mieć, ale szanse wydawały się marne, bo gdzie Wrocław, a gdzie Łowicz ;)
Dobrze, że jest niezawodna Xymcia i że ma niezawodne koleżanki :)

Uwielbiam wszystko, co ludowe, również na naparstkach! 
Tańcząca para w łowickich strojach:
 Łowickie koguciki:
Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja:

czwartek, 16 listopada 2017

Lublin

Kolejny w mojej kolekcji naparstek z Lublina. A dokładnie - trzeci. Dostałam go również od Beatki, bo sama w Lublinie nigdy nie byłam i pewnie nigdy nie będę;)
Na naparstku namalowano Bramę Krakowską:

poniedziałek, 13 listopada 2017

Ojców

I znów polski grubasek od Beatki :)
Na naparstku uwieczniono średniowieczny zamek królewski:
Kto wie, może w przyszłym roku sama wybiorę się do Ojcowa :)


czwartek, 9 listopada 2017

Sandomierz

Od Beatki dostałam nie tylko naparstki znad morza. W pudełeczku były też te z drugiego końca Polski :) Dziś na zdjęciach naparstki z Sandomierza.
Ratusz w Sandomierzu:
Brama Opatowska:


czwartek, 2 listopada 2017

niedziela, 29 października 2017

Ustka

Beatka kupiła mi też poniższy zestaw naparstków w Ustce. Jak ja w sierpniu pojechałam do Ustki, to miałam nie lada problem kupić sobie jeszcze to, czego mi nie kupiła Beatka ;)
Na pierwszym naparstku - latarnia w Ustce:

piątek, 27 października 2017

Częstochowa

Od Beatki mam też naparstek z Częstochowy. Piękny, metalowy czajniczek:

Może w przyszłym roku pojadę do Częstochowy, to sama też coś sobie kupię ;)


piątek, 20 października 2017

Warszawa

Dziś dużo zdjęć ;)
Bo znad morza wróciłam nie tylko z naparstkami, które sama sobie kupiłam. Wielkie pudło naparstków dostałam od Beatki, z którą spotkałyśmy się w sierpniu w Wejherowie :)
Te Beatka przywiozła mi z Warszawy:

poniedziałek, 16 października 2017

Mielno

Ostatnim kurortem, odwiedzonym po drodze z Kołobrzegu, było Mielno. Ależ tam było ludzi! Masakra! Lubię ludzi, nie przeszkadza mi tłoczny nadmorski deptak. Ale tam było tak jakoś specyficznie, tak polsko ;) A może ja już po prostu byłam po całym dniu bardzo zmęczona...
Był za to całkiem fajny naparstek:
I jeszcze drugi z łódkami sobie kupiłam, bo naparstek ma fajnie umieszczony napis i widać, skąd jest. Co prawda, mam taki sam z Pobierowa, ale tamten ma napis na plecach ;)
To koniec moich wakacyjnych zdobyczy, kupionych i przywiezionych własnoręcznie znad naszego pięknego Bałtyku ;) Bardzo lubię takie pamiątki!



sobota, 14 października 2017

Ustronie Morskie

Wracając z Kołobrzegu, zajechaliśmy do Ustronia Morskiego. Mąż chciał zobaczyć miejscowość, bo niektórzy z naszej rodziny często tam jeżdżą i bardzo zachwalają ;)
Ustronie, to jedna z wielu wiosek, jakich pełno nad Bałtykiem. Akurat nam się tam specjalnie nie podobało...
Naparstków szukałam po wszystkich straganach i nic nie było :( Gdzieś, na samym końcu miejscowości, znalazłam wreszcie naparstki, ale strasznie brzydkie :( Krzywa, wyblakła, zakurzona kalkomania z herbem...
Tylko jeden naparstek nie był "naklejkowy", to wzięłam go na pamiątkę pobytu w Ustroniu Morskim ;)

czwartek, 5 października 2017

Bałtyk

Również w Kołobrzegu kupiłam sobie metalowy naparstek znad Bałtyku :)
Naparstek wygrzebałam na jakimś stojaczku z metalowymi dzwonkami, dzwoneczkami, sterami i kotwicami ;)


niedziela, 1 października 2017

Kołobrzeg

Kolejny dzień urlopu i wycieczka do Kołobrzegu, w którym nigdy nie byłam :) A to fantastyczne miejsce na wypoczynek - piękna, szeroka plaża, długi deptak wśród drzew, mnóstwo zieleni. Bardzo mi się podobało w Kołobrzegu!
Tylko naparstków na deptaku ładnych nie było :( W drodze rozpaczy kupiłam jeden na pamiątkę, żeby mieć chociaż jakikolwiek:
Ale potem, gdy wracaliśmy już nie koło plaży, a ulicami miasta, w jakimś sklepiku ze wszystkim i niczym, stały w sporej ilości naparstki, dzwoneczki i magnesy. O, takie:
 A w maleńkim sklepiku z ceramiką, gdzieś na uboczu, znalazłam takie cudo:
I jednak fajne pamiątki w Kołobrzegu były :)

poniedziałek, 25 września 2017

Darłówko

Kolejny dzień nad morzem to już przepiękna pogoda! 15 sierpnia, święto, dzień wolny. W Darłowie na mieście prawie pusto...W ciągu kwadransa, tylko w samym centrum miasta, naliczyliśmy z mężem 9 panów (wydzielających wątpliwy zapach), którzy poszukiwali sponsorów napojów wyskokowych :( Trzeba było uciekać stamtąd czym prędzej...
Za to w Darłówku były tłumy. Pięknie, gorąco, wszyscy na plaży, albo na deptaku :)
Długi spacer, pyszna rybka, ławeczka, żeby odpocząć, powdychać jodu, złapać trochę witaminy D, by z optymizmem popatrzeć w przyszłość ;) 
W międzyczasie, przegląd naparstkowej oferty i wybór następujacych egzemplarzy do kolekcji:

Tak nam minął kolejny dzień urlopu :)