niedziela, 21 maja 2017

Świdnica

Naparstek ze Świdnicy kupiła mi koleżanka. Bo jak ja byłam ostatnio w Świdnicy, to akurat naparstków nie było...

niedziela, 7 maja 2017

Bruksela

Z ostatniej podróży po Europie Były Młodszy Student przywiózł mi naparstki z Belgii. 
Z Amsterdamu nie chciałam, bo mam. Z Barcelony też nie, bo też mam. Ale z Brukseli nie miałam :)
Pamiętam, jak moje dziecko ponad 3 lata temu samo po raz pierwszy poleciało samolotem w daleki świat. Do domu wracał właśnie z Brukseli. Wtedy nie naparstki były ważne, ale to, by znalazł odpowiednią bramkę i trafił do właściwego samolotu ;) 

W tym roku udało się nadrobić zaległe zakupy:)
I moje ukochane metalowe:



niedziela, 30 kwietnia 2017

Bukareszt

To mój pierwszy w kolekcji naparstek z Rumunii. Właśnie przedwczoraj z Bukaresztu wrócił mój brat z taką oto pamiątką dla siostry:
Na naparstku uwieczniono jeden z największych budynków na świecie - Pałac Parlamentu.


wtorek, 11 kwietnia 2017

Poznań

Z wycieczki do Poznania przywiozłam sobie 3 naparstki. Oczywiście, fasonów było więcej, ale darowałam sobie zakup kolejnej sowy, wieży czy czajniczka ;)
Poza tym, kiedyś od Iwonki dostałam piękne naparstki z Poznania, a asortyment do dziś niewiele się zmienił...

niedziela, 2 kwietnia 2017

Lyon

Ostatnie 3 naparstki z podróży Byłego Młodszego Studenta do Francji. Tym razem - naparstki metalowe :)
Dowód na to, że naparstek jest z Lyonu ;)
Bazylika Notre - Dame de Fourviere:
A na jednej z wież powyższej bazyliki znajduje się złoty posąg Matki Bożej:


Na drugim naparstku - herb Lyonu:
I pomnik króla Ludwika XIV na Placu Bellecour:


I ostatni, metalowy naparstek, również z Bazyliką Notre - Dame:
A z tyłu dwie klasyczne postaci z lyońskiego teatru lalek: pacynki Guignol i Gnafron:





czwartek, 30 marca 2017

Lyon

Dziś ceramiczne naparstki z Lyonu. Oczywiście, od Byłego Młodszego Studenta :) 
Francja - elegancja ;)

Bazylika Notre - Dame na wzgórzu Fourviere:

Posąg króla Ludwika XIV na koniu:

Katedra Św. Jana Chrzciciela:


piątek, 24 marca 2017

Valletta

Dziś kolejny naparstek z cyklu wielkich niespodzianek :)
Myślę, że moja Pani Dyrektor niezbyt szczegółowo orientuje się w moim zbieractwie ;) A ja też na osobach postronnych nigdy nie wymuszam przywożenia mi okazów do kolekcji...
Więc wyobraźcie sobie moją minę, gdy moja Dyrekcja po powrocie z zimowego wypoczynku, wręcza mi ten oto przepiękny naparstek z Valletty - stolicy Malty:

Kasiu! Jeszcze raz dziękuję! :)