Dalej ciągnę wątek prezentowy :)
Dwa naparstki z Karpacza dostałam od Ani. Ponieważ Ania dawno nigdzie nie była i jakoś się nie składało, żeby pojechała, to o kupno naparstków poprosiła, jadącą w góry, koleżankę. Tym samym mam dwa okazy jak nic, malowane ręką wrocławskiego dekoratora naparstków :) Wystarczy zerknąć
tu,
tu i
tu, żeby się przekonać :)
Śnieżka:
Świątynia Wang: