Naparstek ze Stanów Zjednoczonych, z przepięknej wyspy Padre w Teksasie, przywiozła mi pani Jadzia - koleżanka mojej mamy :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stany Zjednoczone Ameryki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stany Zjednoczone Ameryki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 listopada 2024
środa, 3 lipca 2019
Nowy Jork
W przesyłce od Beatki był też przepiękny naparstek z Nowego Jorku.
Statua Wolności jest ogromna! Tak wielka, że mi się do żadnej szafeczki naparstek nie che zmieścić! Przewiduję, że w następnej gablotce, zrobionej przez męża, wymierzę półeczkę specjalnie na ten amerykański egzemplarz :)
niedziela, 30 września 2018
Las Vegas
W interesach i prywatnie ;) poleciał do USA menadżer Byłego Młodszego Studenta. I przywiózł mi naparstek z samego Las Vegas :)
poniedziałek, 29 czerwca 2015
Hollywood
W ostatnich dniach, zupełnie nieoczekiwanie, moja kolekcja powiększyła się aż o 17 naparstków :)
A, że żaden naparstek w mojej kolekcji nie został kupiony na żadnej aukcji, to jest to naprawdę nie lada wyczyn!
Nawet nie wiem, od którego mam zacząć chwalipięctwo ;)
Zacznę więc od naparstka, który kupił mi pewien młody Holender - Robin :) Oczywiście, na prośbę Młodszego Studenta, który stara się, jak może, zasilać w eksponaty kolekcję mamy :)
Okazuje się, że dla Holendrów, którzy są w wieku moich synów i pracują od niedawna, to żaden problem polecieć na 2 tygodnie na wycieczkę do Stanów Zjednoczonych, zapłacić sobie za hotel i wszystkie możliwe atrakcje. Ba! Nawet pograć w kasynie w Las Vegas... I pojechać do Hollywood :)
No i samolotem ze Stanów do Holandii, a potem samolotem z Holandii do Polski, przyleciał do mnie naparstek z Hollywood :)
Żal tylko, że na takie wyjazdy nie stać nas, pracujących w Polsce kilkadziesiąt lat...
A, że żaden naparstek w mojej kolekcji nie został kupiony na żadnej aukcji, to jest to naprawdę nie lada wyczyn!
Nawet nie wiem, od którego mam zacząć chwalipięctwo ;)
Zacznę więc od naparstka, który kupił mi pewien młody Holender - Robin :) Oczywiście, na prośbę Młodszego Studenta, który stara się, jak może, zasilać w eksponaty kolekcję mamy :)
Okazuje się, że dla Holendrów, którzy są w wieku moich synów i pracują od niedawna, to żaden problem polecieć na 2 tygodnie na wycieczkę do Stanów Zjednoczonych, zapłacić sobie za hotel i wszystkie możliwe atrakcje. Ba! Nawet pograć w kasynie w Las Vegas... I pojechać do Hollywood :)
No i samolotem ze Stanów do Holandii, a potem samolotem z Holandii do Polski, przyleciał do mnie naparstek z Hollywood :)
Żal tylko, że na takie wyjazdy nie stać nas, pracujących w Polsce kilkadziesiąt lat...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



