Dziś kolejny naparstek z cyklu wielkich niespodzianek :)
Myślę, że moja Pani Dyrektor niezbyt szczegółowo orientuje się w moim zbieractwie ;) A ja też na osobach postronnych nigdy nie wymuszam przywożenia mi okazów do kolekcji...
Więc wyobraźcie sobie moją minę, gdy moja Dyrekcja po powrocie z zimowego wypoczynku, wręcza mi ten oto przepiękny naparstek z Valletty - stolicy Malty:
Kasiu! Jeszcze raz dziękuję! :)

