Naparstek z Kołobrzegu otwiera serię egzemplarzy, które dostałam "w spadku" ;)
Naparstkowa koleżanka z pracy wracała na stałe w rodzinne strony, a że odległość spora, to postanowiła ze sobą wziąć tylko to, co najcenniejsze. I zabrała ze sobą naparstki najbliższe jej sercu. Pozostałe znalazły swoje miejsce w mojej kolekcji :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz