Naparstek dostałam od mojego młodszego Studenta, który dosyć często bywa w Chorzowie ;) A że Chorzów jeszcze nie ma naparstków, to mi synek kupił w Katowicach. To też Górny Śląsk :)
Podczas ferii Ania była w Sopocie. Ale zdecydowanie odmówiła mi ponownego zakupu naparstków w tym mieście ;) Bo w zeszłym roku też tu była i kupiła mi już dwa...
Jednak nie wróciła z pustymi rękami. Przywiozła mi (oprócz wspomnianego niżej Ciechocinka) jeszcze naparstek z Gdańska :)
Chciałoby się już odpocząć od pracy... W Ciechocinku na przykład ;) Ale, mimo siwych włosów na głowie, do emerytury wciąż daleko :)
Naparstek dostałam od Ani, która przez Ciechocinek znad morza wracała :)