Naparstek z kraju, który od dziecięcych lat chciałam zwiedzić :) Przede wszystkim ze względu na niezliczone gatunki, rosnących tam pod gołym niebem, kaktusów. A hodowla kaktusów to moja pierwsza pasja :)
Naparstek dostałam od Marty. Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia z czego jest wykonany, ale pewnie Marta wie :)
czwartek, 24 lipca 2014
środa, 16 lipca 2014
Loch Lomond
Ten naparstek z krajobrazem nad jeziorem Loch Lomond też dostałam od Marty. Szczęściara, bo to wszystko na własne oczy widziała :)
piątek, 11 lipca 2014
Kornwalia
To drugi naparstek, który dostałam od Marty. Przepiękny, z mapą Kornwalii.
Mam ogromny sentyment do naparstków z mapami, bo (będąc małą dziewczynką) zbierałam widokówki, a wśród nich miałam pokaźnych rozmiarów kolekcję właśnie z mapami :)
Tak myślę, że teraz też fajnie byłoby mieć kolekcję naparstków z mapami :)
Mam ogromny sentyment do naparstków z mapami, bo (będąc małą dziewczynką) zbierałam widokówki, a wśród nich miałam pokaźnych rozmiarów kolekcję właśnie z mapami :)
Tak myślę, że teraz też fajnie byłoby mieć kolekcję naparstków z mapami :)
Gdybym kiedyś zawitała do Kornwalii, to się już nie zgubię ;)
wtorek, 8 lipca 2014
Domek
Kolejna wymiana z Martą zaowocowała następnymi, pięknymi naparstkami :) Marta, póki co, nie może napisać tego samego, bo ja jej jeszcze niczego nie wysłałam ;) Mam nadzieję, że po moich wakacjach w sierpniu, przygotowana dla niej paczka z naparstkami też ją ucieszy :)
A Marta wzbogaciła moja kolekcję o kolejny naparstkowy domek:
piątek, 27 czerwca 2014
Kraków
W tym samym czasie, co mój brat Warszawę, jego żona odwiedzała Kraków i okolice :) Dziwnym zbiegiem okoliczności, bez jakichkolwiek konsultacji ze mną i ze sobą, kupiła mi Ania w Krakowie naparstek podobny do tego z Warszawy :)))
Na naparstku widnieją Sukiennice.
sobota, 21 czerwca 2014
Warszawa
Naparstka ze stolicy w kolekcji nie miałam. Sama byłam w Warszawie pierwszy i (póki co ;) ostatni raz jakieś 20 lat temu.
Naparstek dostałam od brata, który jeździ po kraju często i wszędzie, ale nie ma czasu zaglądać do sklepów z pamiątkami. Tym razem jakoś mu się udało :)
Naparstek dostałam od brata, który jeździ po kraju często i wszędzie, ale nie ma czasu zaglądać do sklepów z pamiątkami. Tym razem jakoś mu się udało :)
Na naparstku widać symbol Warszawy - Warszawską Syrenkę.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









